Platformaplanowanie

Planowanie czas zacząć.

 

Mimo, że lato i  dzieci mają wakacje i powinno się wypoczywać, to ja należę teraz do tych osób, które najlepiej się relaksują choć trochę pracując, aby nowy sezon w biznesie ich nie zaskoczył. Zatem mimo, że ciepło, że jestem rozleniwiona, to pracuje!

 

 A czemu pracuje zamiast leżeć plackiem?

Powiem Wam zupełnie szczerze, że na początku, kiedy Strefa Kobiet Biznesu była jeszcze małą “strefka” raczej, to wrzesień po leniwych wakacjach, zawsze mnie zaskakiwał i przerażał! Byłam przekonana, że latem nie mam co robić, bo to sezon ogórkowy i nikt nic ode mnie nie kupi!

 

A jak nie ma sprzedaży,  to jak nic trzeba odpoczywać i ładować akumulatory. Wcześniej godziłam się z tą teorią, która też co rusz pojawiała się również na innych fanpage biznesowych. Uznałam ją zatem za „prawdę objawioną”, że tak wygląda świat biznesu latem i basta!

 

Ale mniej więcej od 3 lat przestałam tak uważać. Poszłam po rozum do głowy i zaczęłam słuchać tego, co podpowiada mi rozsądek.

 

Wkurzało mnie, że po wakacjach moje konto świeciło zwyczajnie pustkami.

Koszty były, a dochody na poziomie zero. W panice zaczynałam nerwowo myśleć, co zrobić, żeby się odkuć i wpaść w rytm zarabiania, które dawało mi poczucie bezpieczeństwa. I często brałam się za  przypadkowe rzeczy, z których nie jestem dumna.

 

 Bo przypadkowość w biznesie daje mizerny efekt finansowy. A tego Wam nie życzę!

 

Wiedziałam też, że takie biznesowanie moje w końcu też mężowi się znudzi, bo i tak cierpliwość do rozwoju moich kolejnych „cudownych” biznesowych miał zawsze nieziemską!

Zatem metodą prób i błędów, które wyglądały tak, że podglądałam osoby, które wg. mnie były godne oglądania i inspirowania – zaczęłam układać z roku na rok, coraz lepszy plan działania. Czyli planowanie zaczęło mieć dla mnie znaczenie.

 

Taki, aby cele były równomiernie rozłożone na poszczególne miesiące.

Co by zarobić, ale się nie zajechać, jak wół. Jedna rzecz sprawdziła mi się najlepiej przy kolejnych realizacjach. W wakacje nie sprzedaje! Jest to czas, kiedy ostrze piłę i szykuje się na podbój powakacyjny.

 

Czyli teraz w sezonie lipiec/ sierpień planowanie działań na kolejne półrocze i dalej jest rzeczą naturalną!

Trzeba się przygotować na sprzedaż odpowiednio wcześniej, aby nas nie zaskoczyła, jak drogowców zimą śnieg.

 

W tym czasie daję dużo treści merytorycznych i zachęcających do współpracy ze mną, bo choć ludzie w tym czasie mniej są skłonni do zakupów, to czytają chętnie.

 

Teraz na celowniku mam projekt  “Szkoła Kreacji Biznesu” jako część Platfromy Wiedzy – SKB, który współtworzę z Moniką Wyderka -Chodak. We wrześniu planujemy otworzyć kolejny raz platformę, zatem lato to idealny czas, aby się do otwarcia przygotować!

A już 28-30 sierpnia planujemy 3 dniową, bezpłatną Szkołę w której:

  • ogarnąsz chaos informacji,
  • dopasujesz pomysł na biznes do swoich możliwości,
  • skalkulujesz już na wstępie czy biznes się opłaca.

Zapisz się TUTAJ.

 

Pierwszy dostęp do niej był bezpłatny. Uznałyśmy, że musimy rozkmilić sprzedaż online i produkt na polskim rynku jest nie znany, to damy wejście free. Dołączyło prawie 200 osób. Choć za darmo i tak byłyśmy dumne. Bo to znak, że jest zainteresowanie. We wrześniu, chcemy zrobić kolejne duże otwarcie, rozszerzone o opcję Szkoły Kreacji Biznesów dla zupełnie zielonych w biznesie.

 

A wracając do sprzedaży.. To co nie jest niestety moją ani Moniki mocną stroną, a od tego zależy wynik końcowy sprzedaży Platformy Wiedzy,  to jej odpowiednie zaplanowanie. Ale uczymy się tego mocno, bo świat dobrym planem, a później realizacja stoi i nieskromnie powiem, że trening czyni mistrza, bo idzie nam coraz lepiej.

 

 A skąd to wiemy?

Nie chodzi nam o pochwały i komentarze pod postami, ale rezultaty i realizację ustalonych zadań. A w związku z tym, że ściśle zaczęłyśmy planować, robota idzie do przodu, aż dymi!

 

Co robimy z Moniką, aby skutecznie zaplanować cel  na wrzesień i potem go efektywnie realizować?

 

  1. Planowanie zaczynamy na kartce, zaznaczenie ważnych dat. Sprawdzamy czy wszystko jest uwzględnione. Mamy dzięki temu podgląd w jednym miejscu na całość. Widzimy, czy czegoś brakuje, czy jest za dużo itp. Pomysł ściągnięty od Pani Swojego Czasu, która uczy kobiety planowania. Jeśli jej to pomaga, to zapewne i nam i Wam pomoże.

 

  1. Następnie przerzucamy poszczególne zadania do programu Asana. Genialnie się w nim planuje. Od kiedy go używamy, zastanawiam się, jak mogłyśmy żyć bez niej.Nic już mam nie umknie! Każde zadanie opatrzone jest datą realizacji. Jak wykonamy, odhaczamy i bierzemy się za kolejne zadanie. Świetna sprawa!

 

  1. Konsekwencja działań. Aż do skutku. Bo wbrew pozorom rutyna i nawyk konsekwentnych działań są fajne! Wyznaczają nam granice działania, wiemy co mamy robić, i możemy sprawdzać efekty działań, bo dokładnie wiemy co zrobiłyśmy.

 

  1. Staramy się realizować jeden projekt na raz! Nie bierzemy się za parę rzeczy, bo tam gdzie uwaga tam płynie energia nasza i moce przerobowe. Nie da się świetnie promować i realizować kilku rzeczy naraz. Wszystko wtedy jest takie sobie, a nie super, hiper, ekstra.

 

Sprawdziłam na własnej skórze multizadaniowość i nie polecam!

 

A bez planowanie byłby chaos, panika i zgrzytanie zębów. A biznesu by nie było. Zatem pierwszy etap przygotowań do sprzedaży prawie gotowy. Trzymajcie za nas kciuki.

 

Zobacz również co mamy ciekawego w naszym SKLEPIE